|
2008.06.15
Bezpieczna podroz na wakacje
{Piotr Wroblewski} Wlasciciel szkoly rajdowej
Jak zminimalizowac skutki niechcianego zdarzenia na drodze?
Niektorzy z nas jezdza tylko po miescie. Wakacje to wielka wyprawa. "Jak sie przygotowac" to temat regularnie powtarzany w licznych publikacjach - dlatego pomijam tu sprawy tak oczywiste, jak bezwzgledne zapinanie pasow bezpieczenstwa, wozenie dzieci w fotelikach, posiadanie sprawnego kola zapasowego i kamizelek odblaskowych.
Wyjezdzajac po raz pierwszy w dluzsza trase nowym samochodem kierowca powinien pamietac, ze nie w pelni zna jego zachowanie i nie czuje go tak dobrze, jak auta, ktorym pokonal setki tysiecy kilometrow. Jesli jest to nasz nowy samochod coraz czesciej "terenowy", trzeba brac poprawke na jego wysokosc, mase i wysokoprofilowe opony - co ma swoje minusy w dziedzinie aktywnego bezpieczenstwa.
Na wakacje wyjezdzamy autem duzo bardziej obciazonym, co ujemnie wplywa na sterownosc. Samochod z bagazem upakowanym z tylu gorzej skreca, bo jego przod jest relatywnie odciazony. Z kolei zaladowany bagaznik dachowy bardzo podwyzsza srodek ciezkosci - proba naglego ominiecia przeszkody moze byc przyczyna nieoczekiwanych trudnosci. Przedmioty kladzione na tylnej polce w razie zderzenia, a nawet ostrego hamowania moga byc grozne dla pasazerow, gdy sila bezwladnosci leca do przodu. Pamietajmy, ze nasze nawykowe czucie samochodu dotyczy auta pustego, jakim jezdzimy na co dzien. Ze wzgledu na obciazenie czyli gorsze prowadzenie, powinnismy jechac duzo mniej dynamicznie i z jeszcze wiekszym naciskiem na przewidywanie.
W poprzednich artykulach dotyczacych techniki jazdy pisalem o uzyciu pedalu gazu, hamulca i sprzegla w roznych sytuacjach, zwlaszcza w zakretach, i o tym, jak zachowac sie w sytuacji nadsterownosci i podsterownosci samochodu, by uniknac wypadniecia z drogi lub zderzenia. Co jednak zrobic, gdy na wlasciwa reakcje jest juz za pozno? W jaki sposob sie zachowac? Ktora strona auta uderzyc, by zminimalizowac skutki wypadku?
Nie hamuj w dziurze!
Zacznijmy od z pozoru blahej sprawy, ktora moze jednak spowodowac rozlegle i kosztowne uszkodzenia czyli od nierownosci i dziur w jezdni. Jak je pokonywac?
Przede wszystkim trzeba pamietac, aby w dziury lub na wyboje wjezdzac odciazonymi kolami. Jezeli nie da sie juz ani ominac przeszkody, ani przed nia wyhamowac, puszczamy hamulec. Przeszkode na zakrecie pokonujemy wewnetrzna (odciazona) strona samochodu. Wjechanie w dziure zewnetrznymi, mocno dociazonymi kolami, moze spowodowac ich uszkodzenie, a nawet polamanie zawieszenia.
To samo dotyczy progow zwalniajacych. Jesli to mozliwe, lepiej pokonywac je jedna strona auta, co znacznie zmniejsza obciazenia karoserii i elementow zawieszenia. Jezeli nie jest to mozliwe, to wjezdzamy na nie pod katem, ale na prostych kolach.
Na prostych kolach pokonujemy rowniez dziury, krawezniki i inne nierownosci. Eliminujemy przez to nadmierne zuzycie drazkow kierowniczych. Poza tym, robiac to na skreconych kolach mozna uszkodzic opone lub nawet "zdjac" ja z felgi. Podczas jazdy po duzych nierownosciach mozna wcisnac sprzeglo, aby wstrzasy nie przenosily sie na zawieszenie silnika.
Znaczkiem fabrycznym
Omowione powyzej przypadki nie naleza do przyjemnych i nikomu ich nie zycze, ale nie zagrazaja zdrowiu ani zyciu. Zupelnie inaczej sytuacja przedstawia sie, gdy - na przyklad z powodu nadmiernej predkosci - nie mozemy wyhamowac przed zakretem. Mamy wowczas do wyboru kilka mozliwosci uderzenia w przeszkode lub opuszczenia drogi. Latwo o tym pisac, trudniej wykonac, ale musze powiedziec o konsekwencjach uderzania przodem, bokiem lub tylem samochodu. Mam w tej dziedzinie spore doswiadczenie.
Ogolnie najlepsze, bo najbezpieczniejsze, jest uderzenie przodem. Kierowcy rajdowi mowia: "Jak walic, to znaczkiem fabrycznym". Dlaczego? Poniewaz samochod jest tak skonstruowany, ze prawie wszystkie elementy zabezpieczenia sa ukierunkowane wlasnie na uderzenie ta czescia auta. Mam tu na mysli:
- pasy bezpieczenstwa wraz z napinaczami,
- poduszki powietrzne,
- strefe zgniotu (wynoszaca okolo poltora metra).
Jezeli chcemy mozliwie najlepiej zareagowac w sytuacji, w ktorej nie da sie uniknac wypadku, to starajmy sie nie doprowadzac do obrotu auta i uderzyc w przeszkode przodem.
Tylem zle, bokiem tez
Boczne poduszki i kurtyny spelniaja swoje zadanie, gdy inne auto uderzy w nasze z boku i to niezbyt mocno. Natomiast gdy my uderzymy bokiem np. w drzewo lub slup, to poltorej tony masy sie zatrzymuje natychmiast, a strefa zgniotu wynosi tylko 15-20 cm, a nie poltora metra.
Nie tylko uderzenie bokiem jest gorsze w skutkach od uderzenia przodem. Podobnie rzecz ma sie z uderzeniem tylem. Przewaznie nastepuje wowczas zlamanie oparcia fotela, pasy bezpieczenstwa nie trzymaja w ogole, a kierowca i pasazer siedzacy obok wysuwaja sie spod nich do tylu i albo lamia kark o oparcia tylnych siedzen, albo z impetem wylatuja przez tylna szybe.
Uderzenie bokiem w drzewo przy predkosci 50 km/h to w wiekszosci wypadkow uderzenie smiertelne.
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Jezeli wzdluz drogi rosna drzewa, lepiej oczywiscie celowac pomiedzy nie, nawet do rowu, a najlepiej w pole - i to przodem, bo inaczej czeka nas dachowanie. Ale jest wyjatek: jezeli na zewnatrz zakretu za drzewami lub slupkami jest przepasc, wysoka skarpa, rzeka itd., wtedy lepiej uderzyc w sztywna przeszkode, oczywiscie przodem.
Zrodlo: gazeta Private Banking, 15 czerwca 2008
|
|