07.09.05 Nr 209
   PRZEMYSŁ W POLSCE
ENERGETYKA
Następny rząd będzie decydować o prywatyzacji i konsolidacji

Ustępujący minister skarbu nie podejmie już żadnej istotnej decyzji dotyczącej prywatyzacji i konsolidacji spółek

Na decyzję o prywatyzacji czekają trzy elektrownie - Ostrołęka, Kozienice i Dolna Odra, a dwaj najwięksi producenci energii: grupa BOT Górnictwo i Energetyka oraz Południowy Koncern Energetyczny -na zgodę na konsolidację ze spółkami dystrybucyjnymi.

Negocjacje z kilkoma inwestorami

Być może, jak podaje agencja ISB, Ministerstwo Skarbu Państwa w najbliższych dniach postanowi tylko, co dalej ze sprzedażą Zespołu Elektrowni Dolna Odra. Być może uzna, że najkorzystniej będzie prowadzić dalsze rokowania równolegle z wybranymi oferentami. Zainteresowanie zakupem elektrowni wyraziło sześć firm. W wyznaczonym terminie - do 19 sierpnia -oferty złożyły czeski CEZ, hiszpańskie Iberdrola i Endesa, niemiecki PCC, włoski Enel oraz Elektrownia Połaniec z Grupy Electrabel w Połańcu. Zatrudniający 2,7 tys. pracowników Zakład Dolna Odra dysponuje 1960 MW mocy elektrycznej i 750 MWt cieplnej.

Na wariant równoległych negocjacji minister skarbu zdecydował się już przy prywatyzacji Zespołu Elektrowni Ostrołęka. Wybrał konsorcjum Koncernu Energetycznego Energa i spółki handlującej energią Elnord oraz Elektrownię Połaniec. Odpadła niemiecka spółka PCC Aktiengesellschaft, która również złożyła wstępną ofertę. Skarb państwa chce sprzedać grupę, w której są elektrociepłownia i elektrownia. Pierwsza ma 367 MWt zainstalowanej mocy cieplnej oraz 75 MW elektrycznej. Elektrownia ma trzy bloki o łącznej mocy 647 MW.

- Przygotujemy najpewniej wszystkie analizy, ale ostateczną decyzję pozostawimy następcom. W sprawie prywatyzacji Elektrowni Dolna Odra jej podjęcie jest możliwe już w listopadzie - powiedział "Rz" wiceminister Krzysztof Żyndul.

I nie chodzi tylko o te spółki, chociaż wartość na przykład transakcji Zespołu Elektrowni Dolna Odra szacuje się na ponad miliard złotych.

Nie wiadomo, czy będzie prywatyzowana Elektrownia Kozienice - największa w kraju opalana węglem kamiennym. Wiceminister przyznaje, że opór pracowników wobec prywatyzacji jest bardzo duży.

Energia elektryczna wytwarzana jest w Kozienicach przez osiem bloków energetycznych o mocy 205 - 225 MW oraz dwa bloki o mocy 535 - 560 MW. W efekcie przeprowadzonej niedawno modernizacji łączna moc osiągalna elektrowni wynosi 2845 MW, zatem jest wyższa od mocy projektowej.

Niepewna integracja

Krzysztof Żyndul zapowiada, że grupy producentów przed wyborami nie otrzymają zgody na powiązania kapitałowe z firmami zajmującymi się dystrybucją. Choć minister skarbu otrzymał w tej sprawie wnioski od Południowego Koncernu oraz BOT, firmy te nie mogą liczyć na pozytywne ich rozpatrzenie. - Po prostu nie spełniają wszystkich warunków, jakie założono przy tego rodzaju procesach integracji pionowej w niedawno skorygowanej strategii dla sektora - powiedział wiceminister.

To zła wiadomość dla szefów tych dwóch firm, którzy już trzy miesiące temu zapowiadali, iż decyzje w sprawie integracji mogą zapaść we wrześniu, i w krótkim czasie przygotowali wnioski do ministra.

Pomysł integracji wzbudza od początku wiele kontrowersji. W praktyce oznacza, że dwaj najwięksi wytwórcy energii będą mieli powiązania kapitałowe z grupami skupiającymi zakłady energetyczne (czyli firmy dystrybucyjne). Może to wzbudzać obawy przed próbą monopolizacji rynku i dyktowania cen.

Zarówno Południowy Koncern Energetyczny, jak i BOT liczą, że dzięki konsolidacji ich sytuacja rynkowa poprawi się, zyskają bowiem dostęp do końcowego odbiorcy, azatem i lepszą pozycję w negocjacjach z bankami w sprawie finansowania inwestycji.

Wiadomo, że grupa BOT (skupiający elektrownie i kopalnie węgla brunatnego Bełchatów i Turów oraz zakład w Opolu) liczy na konsolidację z dwiema spółkami dystrybucyjnymi Łodzi (Łódź i Łódź Teren) oraz gdańską Grupą Energa. Tworzą ją zakłady z Koszalina, Słupska, Gdańska, Elbląga, Olsztyna. Torunia, Płocka i Kalisza, które dostarczają energię do 2,7 mln klientów. Z rocznymi przychodami w wysokości 5 mld zł i 17-proc. udziałem w rynku dystrybucji są największą taką grupą w kraju.

Południowy Koncern Energetyczny, który ma 14 proc. udziału w krajowym rynku energii elektrycznej oraz 16-proc. w lokalnym rynku ciepła, liczy na powiązania kapitałowe z grupą krakowską Enion (zainstalowana moc elektryczna - 5055 MW, cieplna - 2541 MWt). W ubiegłym roku koncern osiągnął 313 mln zł zysku, a w pierwszym półroczu 2005 r. -230 mln zł. Mimo to ma problemy z zapewnieniem finansowania nowego bloku energetycznego w Łagiszy. Zarząd PKE liczy, że dzięki powiązaniom kapitałowym z grupą dystrybucyjną łatwiej będzie przekonać banki do kredytowania inwestycji. Enion, który utworzyły Beskidzka Energetyka oraz zakłady: Będzin, Częstochowa, Kraków i Tarnów, ma ponad 16 proc. udziału w polskim rynku sprzedaży energii elektrycznej. Obsługuje 2,3 mln klientów.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne również zainteresowane są utworzeniem dużej grupy energetycznej w kraju i takie propozycje przesłały do resortu skarbu.

Losy integracji pionowej, choć dopuszcza ją rządowa strategia, są niepewne. Po wyborach parlamentarnych okaże się, czy nowy rząd ją zaakceptuje i zrealizuje.

AGNIESZKA ŁAKOMA

Czytaj także


Drukuj artykuł Drukuj artykuł Wyślij artykuł Wyślij artykuł

 

| Bez polskich znaków |
| Rzeczpospolita | Archiwum | Serwis Ekonomiczny | Serwis Prawny | Cennik | Regulamin | Serwis WAP | Prenumerata
| Reklama | English/Deutsch | O nas | Praca i staże | Zgłaszanie uwag | Kontakt |
© Copyright by Presspublica Sp. z o.o.