13.03.07 Nr 061
   Opinie
Zjawisko eutanazji istnieje niezależnie od tego, czy prawo jej zabrania, czy nie, i zamiast udawać, że jej nie ma, lepiej poddać ją społecznej i państwowej kontroli
Mity o holenderskiej eutanazji

Powtarzane w Polsce stwierdzenia, że z Holandii uciekają starsi ludzie, ponieważ boją się eutanazji, są nieprawdziwe. Owszem, wielu Holendrów emeryturę spędza poza granicami swej ojczyzny, ale powodem tego jest bardziej przyjazny klimat panujący w innych rejonach Europy. Warunkowa depenalizacja eutanazji wcale nie przyczyniła się do wzrostu liczby jej przypadków - twierdzi ambasador Holandii w Polsce.

opinie_a_2-1.F.jpg
"Przepisy holenderskiego prawa chronią pacjentów. Ani lekarz, ani rodzina, ani nikt inny poza samym pacjentem nie może wnioskować o eutanazję" - pisze holenderski dyplomata
EK PICTURES

Stephen Hawking, najwybitniejszy astrofizyk świata, jest nieuleczalnie chorym, zdeformowanym człowiekiem, który powiekami tylko dyktuje rewolucyjne teorie na temat kosmosu. Gdyby mieszkał w Holandii pewnie nie byłby już najwybitniejszym astrofizykiem świata" - oznajmił redaktor Maciej Pawlicki w programie "Polacy" wyemitowanym w środę 28 lutego w paśmie publicystycznym Programu 1 telewizji publicznej. Z tych dwóch zdań można wyciągnąć taki wniosek, że w Holandii niepełnosprawny nie ma szans na przeżycie.

Program "Polacy" nie jest emitowany na żywo. Oznacza to, że redaktor Pawlicki ma kontrolę nad tym, które wypowiedzi znajdą się w tej wersji programu, jaka trafi na antenę TVP, oraz że powyższa informacja została podana świadomie.Tymczasem jest ona nieprawdziwa i wprowadza opinię publiczną w błąd. Wielkie rozczarowanie wywołuje u mnie fakt, że doświadczony dziennikarz tak nieostrożnie podchodzi do tak delikatnej dyskusji o zagadnieniach związanych z końcem życia ludzkiego.

Holendrzy chcą decydować o sobie

Jak słusznie zauważył Jan Hartman w artykule, opublikowanym na łamach "Rzeczpospolitej" (1.03.2007 r.), w każdym kraju debata na temat eutanazji zaczyna się od konkretnego przypadku pacjenta proszącego o skrócenie swego cierpienia.

Tak było również w Holandii. Zanim powstało obecne ustawodawstwo, przez nasz kraj przetoczyła się trwająca trzydzieści lat powszechna debata. Ostateczne rozwiązanie wychodzi z założenia, że zjawisko eutanazji istnieje niezależnie od tego, czy prawo jej zabrania, czy nie, i że zamiast udawać, że jej nie ma, lepiej poddać ją społecznej i państwowej kontroli.

Holenderskie społeczeństwo zawsze starało się w duchu powszechnej zgody decydować o rozwiązaniach prawnych pasujących do jego stylu myślenia. Wolność i możliwość samostanowienia o sobie zajmują bardzo wysokie miejsce w hierarchii wartości.

Prawo chroni pacjentów

W Holandii eutanazja nie jest legalna. Za jej dokonanie grozi kara. Organy sprawiedliwości mogą jedynie odstąpić od ukarania lekarza za zakończenie życia pacjenta, jeśli w danym przypadku zostały spełnione tzw. kryteria staranności.

Podstawowym kryterium jest wielokrotna, wyraźna i świadoma prośba chorego o skrócenie jego cierpienia, wypowiedziana z własnej woli. Krótko mówiąc, jeśli pacjent nie chce, to nikt go nie zmusi do przerwania swego życia. Inne kryteria dotyczą braku perspektyw poprawy stanu pacjenta i uśmierzenia niemożliwego do zniesienia bólu oraz procedur, jakich lekarz powinien przestrzegać przy podejmowaniu decyzji o zakończeniu życia chorego.

Każdy przypadek eutanazji winien być zgłaszany specjalnej komisji, która bada, czy lekarz postępował zgodnie z przepisami. W razie uchybień komisja decyduje o skierowaniu sprawy do prokuratury.

Przepisy holenderskiego prawa chronią pacjentów. Nie dopuszczają możliwości podejmowania decyzji o wykonaniu eutanazji przez lekarza za plecami pacjenta. Ani rodzina, ani ubezpieczyciel, ani nikt inny poza samym pacjentem nie może wnioskować o eutanazję.

Emeryci wcale nie uciekają

Nieprawdą są zatem wielokrotnie powtarzane w Polsce stwierdzenia, że z Holandii uciekają starsi ludzie, ponieważ boją się eutanazji. Owszem, wielu Holendrów emeryturę spędza poza granicami swej ojczyzny, lecz powodem ich emigracji raczej jest bardziej przyjazny klimat panujący w innych rejonach Europy. Równie absurdalne byłoby stwierdzenie, że w ciągu ostatnich lat setki tysięcy ludzi wyjechały z Polski ze względu na trudną sytuację w służbie zdrowia.

Warunkowa depenalizacja eutanazji nie przyczyniła się do wzrostu liczby jej przypadków. Od lat utrzymuje się ona na tym samym poziomie, a najnowsze dane zapowiadają wręcz tendencję spadkową. Wprowadzone prawo natomiast spowodowało, że eutanazja wychodzi z ukrycia i staje się zjawiskiem kontrolowalnym.

Debata trwa

Holenderska debata na temat zagadnień związanych z zakończeniem życia nie jest zresztą zakończona. Nadal trwa, a stosowane rozwiązania ewoluują wraz z postępem medycyny. W programie zaprzysiężonego niedawno rządu premiera Jana Petera Balkenendego zapisano znaczne nakłady na rozwój opieki paliatywnej i hospicyjnej na najwyższym poziomie.

Program "Polacy" oraz liczne w ostatnich dniach artykuły prasowe są zalążkiem publicznej debaty na temat eutanazji w Polsce. Nie wiadomo, w jakim kierunku się ona potoczy i jak długo będzie trwała. Wiadomo jedynie, że będzie to debata trudna, bo rozważania na tak złożony i trudny temat łatwe być nie mogą.

Wydaje mi się, że media powinny z wielką starannością i rozsądkiem brać udział w tej debacie i aktywnie zwalczać powstawanie karykatur.

Marnix Krop



Drukuj artykuł Drukuj artykuł Wyślij artykuł Wyślij artykuł

 

| Bez polskich znaków |
| Rzeczpospolita | Archiwum | Serwis Ekonomiczny | Serwis Prawny | Cennik | Regulamin | Serwis WAP | Prenumerata
| Reklama | English/Deutsch | O nas | Praca i staże | Zgłaszanie uwag | Kontakt |
© Copyright by Presspublica Sp. z o.o.