|
|
eliminacje m¶ 2006 | mistrzostwa ¶wiata niemcy 2006
Grupa 6 (Europa) Data 8.09.2004 Miejsce Chorzów Sędzia Stefano FARINA (Włochy) Widzów 30 tys.
Bramki Żurawski (48)
Kartki Głowacki (ż), Kukiełka (ż)
Skład Dudek, Żewłakow, B±k, Głowacki, Rz±sa, Kosowski (79, Gorawski), Lewandowski, Żurawski, Mila (63, Kukiełka), Krzynówek, Rasiak (70, Niedzielan)
Trener Paweł Janas
Bramki Defoe (35), Głowacki (60, samobójcza)
Kartki Owen (ż)
Skład Robinson, Neville (29, Carragher), Terry, King, Cole, Beckham (88, Hargreaves), Gerrard, Lampard, Bridge, Owen, Defoe (86, Dyer)
Trener Sven Goran Eriksson
Komentarze po meczu
- Paweł Janas Moi piłkarze włożyli w ten mecz bardzo dużo ambicji. Wychodzili na boisko ¶wiadomi, że czeka ich spotkanie z jedn± z najlepszych drużyn na ¶wiecie. Nie przestraszyli się. Szkoda niewykorzystanych sytuacji, choć trzeba patrzeć realnie - Anglicy byli od nas lepsi.
- Sven Goran Eriksson Gratuluję Polakom dobrej gry, zwłaszcza w pierwszej połowie. My również zagrali¶my bardzo dobrze, a do tego w przeciwieństwie do spotkania w Wiedniu wszystko szczę¶liwie się dla nas skończyło. To dziwne: w meczu z Austri± mieli¶my większ± kontrolę nad tym, co się działo na boisku, a mimo to zremisowali¶my. W Chorzowie Polacy zmusili nas do dużego wysiłku, a wywozimy trzy punkty.
- Arkadiusz Głowacki Wynik mówi, że lepsi byli Anglicy, ale my¶lę, że po tym, co pokazali¶my, zasłużyli¶my na remis. Mieli¶my pecha, ja oczywi¶cie największego. Przy pierwszej bramce dałem się ograć Defoe, potem strzeliłem samobójczego gola. Byłem przekonany, że Defoe będzie chciał oddać piłkę do którego¶ z kolegów stoj±cych przed polem karnym. Zrobiłem krok do przodu i potem już nie mogłem zareagować na ruch Anglika. Przy drugiej bramce najpierw próbował zablokować piłkę Jacek B±k, ja biegłem za nim i byłem przekonany, że mogę robić w¶lizg bez żadnego ryzyka. Było inaczej. Mogę tylko starać się jak najszybciej o tym zapomnieć.
- Maciej Żurawski Remis byłby sprawiedliwy. Pokazali¶my, że potrafimy grać, może to nas podbuduje przed kolejnymi spotkaniami. W pewnym momencie byłem nawet przekonany, że uda nam się wygrać, ale teraz widzę, że to był hurraoptymizm. Drugi gol nas załamał, mieli¶my problemy z przeprowadzeniem składnej akcji.
Artykuły z "Rzeczpospolitej"
|
|