Za co lubię "Rzeczpospolitą"
"Rzeczpospolitej" nie uległa modzie na tabloidyzację, którą zaraziły się inne tytuły prasowe. Podaje informacje sprawdzone, bez podkręcania ich, wyważone. Zdarza się, że robi to kosztem atrakcyjności artykułów. Ale dzięki temu unika opisu wirtualnej rzeczywistości, co konkurencji przytrafia się nierzadko. Materiały zamieszczane w naszej gazecie odpowiadają nie tylko na pytania "co" się zdarzyło i "jak" , ale także "dlaczego". W ten sposób czytelnik poznaje szerszy kontekst opisywanych spraw, mechanizmy różnych wydarzeń. Jednocześnie odbiorca "Rzeczpospolitej" otrzymuje każdego dnia świat w pigułce. Ma informacje, ze wszystkich dziedzin - od sytuacji na giełdzie, po filozoficzne eseje. A przekazują je najlepsi na rynku prasowym specjaliści w danej branży.
Małgorzata Subotić