Piszę do "Rzeczpospolitej" , bo pasujemy do siebie. Bo jestem konserwatystą, a "Rzeczpospolita" to gazeta konserwatywna - nie tylko w politycznym, ale i w potocznym rozumieniu tego słowa. To znaczy: nieskora do ulegania przelotnym modom, nastrojom, politycznej poprawności. Stateczna i solidna. Przywiązana do tradycyjnych wartości i do sprawdzonych dziennikarskich form. Wymagająca od swoich współpracowników rzetelności i szacunku dla dziennikarskich standardów. Podoba mi się to. Podoba mi się, że pracuję w gazecie, która zwraca się nie do ludzi marzących o dopuszczeniu do salonu, ale do fachowców, specjalistów, znających swą wartość - tych, którzy od swojej gazety oczekują informacji i uczciwej analizy, a nie wskazania, kto tu jest słuszny, a kto nie. Bo to potrafią stwierdzić sami.
Rafał Ziemkiewicz