Warszawa, 26.01.2005

Szanowny Panie,
Drogi kolego

Jako redaktor naczelny "Rzeczpospolitej", jednego z najpoważniejszych polskich dzienników opinii, szczególnie dbającego o prawdę i przestrzeganie zasad etycznych także w dziennikarstwie, z bólem i żalem spostrzegam, że w wielu renomowanych gazetach całego świata wciąż pojawia się fałszywe i krzywdzące Polaków sformułowanie o "polskich obozach koncentracyjnych". Z biegiem lat i dziesięcioleci ten niedopuszczalny skrót myślowy zamiast ustępować przed wiedzą historyczną wydaje się zyskiwać na popularności. Chcę wierzyć, że przyczyną jego pojawiania się są pośpiech i niechlujstwo zawodowe, a nie zła wola.

Przypominam, że Polska straciła suwerenność państwową we wrześniu 1939 i była najdłużej okupowanym przez hitlerowskie Niemcy terytorium w Europie. Nie było w Polsce rządu kolaboracyjnego. Polacy w żaden sposób nie uczestniczyli w decyzjach administracyjnych władz niemieckich. Obozy koncentracyjne były zakładane na terytorium Polski przez niemieckich urzędników i dozorowane przez niemieckie służby. Selekcje do gazu prowadzili niemieccy oficerowie. Wyroki śmierci wydawali niemieccy funkcjonariusze. To były niemieckie obozy śmierci, w których ginęli obywatele różnych narodowości, przede wszystkim żydowskiej, ale także polskiej.

Społeczeństwo polskie, zorganizowane w strukturach państwa podziemnego, zrobiło wiele, aby ratować skazanych na zagładę. Mimo alarmowania sprzymierzonych o ludobójstwie nie otrzymało żadnej pomocy. Nie dano lub nie chciano dać na Zachodzie wiary w informacje o masowych zbrodniach, które jako pierwsi przekazali aliantom emisariusze polskiego ruchu oporu.

Przypominam, że Polska była pierwszą ofiarą Hitlera, że w wyniku wojny śmierć poniosło ponad 6 milionów obywateli Polski, w tym 3 miliony polskich Żydów, że rozmiary polskiego wysiłku zbrojnego czynią z Polaków czwartą siłę antyhitlerowskiej koalicji. Uczestnicy tej walki i ofiary martyrologii, a także ich potomkowie traktują sformułowanie o "polskich obozach" jako obrazę.

Apeluję do was w imię przyzwoitości zawodowej: piszcie jak najczęściej o obozach i zagładzie, aby się już nigdy nie powtórzyły. Ale piszcie prawdę.

Grzegorz Gauden
Redaktor Naczelny