BIZNES STYL
2008.01.22

Rolex - precyzja luksusu

Iwona Cieślik - W.KRUK

Zegarki Rolexa podróżują po całym świecie począwszy od najwyższych szczytów górskich a skończywszy na najgłębszych zakamarkach oceanów. Stały się symbolem prawdziwego sukcesu i doskonałości we wszystkich aspektach ludzkich przedsięwzięć.

Historia jednej z najbardziej prestiżowych i znanych marek rozpoczęła się w 1881 r., gdy w Kulmbach w Niemczech przyszedł na świat Hans Wilsdorf. Osierocony w wieku 13 lat Hans, bardzo szybko zdał sobie sprawę, że w życiu do wszystkiego będzie musiał dojść sam. W 1900 r. zatrudnił się w firmie zajmującej się eksportem zegarków, mającą siedzibę w La Chaux De Fonds, gdzie po dziś dzień swoje siedziby ma wiele znanych firm zegarkowych. Wolne chwile poświęcał na poszerzanie wiedzy o zegarkach i ich konstrukcji.

Ekstrawagancja przełomu wieków
Pięć lat później Wilsdorf przeniósł się do Londynu, gdzie postanowił wykorzystać nabyte doświadczenie zakładając własną firmę. Wraz z Alfredem Davisem zerejestrował w 1905 roku firmę Wilsdorf & Davis. Z początku zajmowali się dystrybucją zegarków kieszonkowych i zegarków podróżnych w skórzanym etui. Wkrótce jednak Wilsdorf, wyprzedzając znacznie swoją wizją konkurentów, zaczął myśleć o skonstruowaniu zegarka na rękę. Był to czas, w którym większość producentów była przeciwna wprowadzaniu tego typu zegarków twierdząc, że mniejsze od kieszonkowych mechanizmy nie zdołają sprostać warunkom codziennego ich użytkowania i będą narażone na częste uszkodzenia z powodu kurzu i potu przedostającego się do wnętrza koperty. Obawiano się również, że mniejszych mechanizmów nie będzie można regulować tak precyzyjnie jak kieszonkowych. W poszukiwaniu odpowiednich mechanizmów trafił do Bienne, gdzie swoją siedzibę miała firma Herman Aegler. Zapewniając sobie dostęp do solidnych mechanizmów, spółka Wilsdorf & Davis stworzyła szereg modeli, od eleganckich po sportowe. Produkowane zegarki sprzedawane były innym firmom, które umieszczały na tarczach swoje logo, natomiast wewnątrz koperty były sygnowane "W&D".

Narodziny Roleksa
W roku 1908 firma Wilsdorf & Davis była już jedną z największych na angielskim rynku i wtedy przyszedł moment, gdy Wilsdorf zadecydował, że będą sprzedawać zegarki pod własną marką. Nazwa miała być krótka, wpadająca w ucho i łatwa do wymówienia we wszystkich językach. Nigdy niepotwierdzona legenda mówi, że nazwa Rolex pochodzi od francuskiego zwrotu Horlogerie Exquise, oznaczającego doskonałe zegarmistrzostwo. Kolejnym kamieniem milowym w historii Rolexa jest data 22 marca 1910 r. Wtedy to mechanizm tej firmy otrzymał certyfikat chronometru dla zegarka naręcznego.

Precyzja za każdym razem
Cztery lata później, 15 lipca 1914 roku, po 45 dniach testów zegarek Roleksa otrzymał prestiżowy tytuł Kew A Chronometr Certificate, wystawiany przez "Kew Observatory". Wymagania stawiane zegarkom zgłaszanym przez producentów do testów były tak rygorystyczne, że do tej pory otrzymywały je jedynie chronometry okrętowe. W ten sposób Wilsdorf ostatecznie udowodnił niedowiarkom, że zegarek na rękę może być bardzo dokładny. Wtedy też zapadła decyzja, że każdy zegarek Rolexa będzie dokładnie sprawdzany po kątem precyzji odmierzania czasu. Twórca Roleksa wyobraził sobie zegarek, który nie będzie się bał ani wody, ani kurzu. Dziś nie jest do dla nas nic dziwnego - zegarki tego typu są powszechne i nikogo już nie zaskakują. Kilkadziesiąt lat temu nie było to jednak takie oczywiste. Piętą achillesową każdego zegarka jest koronka i dekiel - to przez nie najczęściej do wnętrza koperty dostaje się wilgoć i kurz. W 1926 roku Wilsdorf rozwiązał ten problem - narodził się Rolex Olster - zegarek z wodoszczelną kopertą i zakręcaną koronką. Doskonałość tego patentu została potwierdzona przez spektakularny wyczyn Mercedes Gleitz, która 14 czerwca tego samego roku przepłynęła wpław Kanał La Manche. Cały świat mógł zobaczyć na łamach dzienników zdjęcie wychodzącej z wody zmęczonej pływaczki, na której ręku widać było zegarek Rolex. Ten krok marketingowy, którego nie powstydziłaby się i dzisiaj żadna firma, przyniósł oczekiwane rezultaty. W niedługim czasie Rolex Oyster stał się dla całego świata synonimem naprawdę odpornego zegarka, a jego solidność wielu potwierdziło na morzach i piaskach pustyni, gdzie większość zegarków np. w czasie wykopalisk archeologicznych, szybko się psuła. Kolejna legenda, również nie potwierdzona nigdy przez firmę, mówi, że nazwę Oyster Wilsdorf wymyślił w trakcie przyjęcia, gdy miał problemy z otwarciem ostrygi i tak stała się ona symbolem odporności i wytrzymałości nowej koperty.

Pierwszy automat
Rok 1931 to kolejna ważna data w historii firmy. Rolex zaprezentował światu pierwszy w pełni automatyczny zegarek, nakręcany ruchem ręki noszącej go osoby. Innowacyjne było wprowadzenie rotora kręcącego się w obie strony, dzięki temu każdy właściciel Roleksa Perpetual docenia fakt, że nawet niewielkie ruchy ręką powodują naprężenie sprężyny napędowej mechanizmu. A może raczej chodzi to, że po prostu nie musi nakręcać swojego zegarka, wystarczy go przecież nosić. W roku 1945 Rolex mógł już pochwalić się imponującą liczbą 50 tys. certyfikatów chronometru, wystawionych dla swoich zegarków. W tym samym czasie przedstawiono model Datejust - pierwszy zegarek z automatycznie zmieniającą się datą wskazywaną w okienku, powiększoną 2,5 razy przez słynne "oko cyklopa"- soczewkę umieszczoną na szkle. Ponad 20 lat później narodziła się legenda jednego z najbardziej pożądanych zegarków wszechczasów - świat ujrzał na ręku Paula Newmana w filmie "Winning" zegarek Rolex Daytona Cosmograph. Dziś jest to zegarek, na którego wersję w stali trzeba oczekiwać kilka lat.

Skazany na sukces
Sukces Roleksa dzisiaj, to wierność tradycji i koncepcji założyciela firmy. W pięciu budynkach zlokalizowanych w Genewie i Bienne powstają jedne z najdoskonalszych zegarków świata. Pełen proces produkcji zegarka, czyli wykonanie mechanizmu, jego ręczne złożenie i regulację, wykonanie koperty, oraz jej ręczne wykończenie (polerowanie) zajmuje około roku. Przed montażem we wnętrzu kopert mechanizmów, wszystkie są testowane pod kątem dokładności, a następnie większość zostaje oddana w ręce jednego z trzech biur COSC (Controlle Oficielle Swiss Chronometr) - Szwajcarskiego Urzędu Kontroli Chronometrów. Tam przez 15 dni i nocy trwają testy i po pozytywnej weryfikacji otrzymują tytuł chronometru, czyli bardzo precyzyjnego zegarka. Warto dodać, że 75 proc. mechanizmów certyfikowanych przez COSC, to mechanizmy dostarczone przez Rolex.

Źródło: gazeta Private Banking, nr XI styczeń 2008

zapytaj
 
| Bez polskich znaków |
| Rzeczpospolita | Archiwum | Serwis Ekonomiczny | Serwis Prawny | Cennik | Regulamin | Serwis WAP | Prenumerata
| Reklama | English/Deutsch | O nas | Praca i staże | Zgłaszanie uwag | Kontakt |
© Copyright by Presspublica Sp. z o.o.