Sztuka pomnażania majątku
2007.07.25

Surowcowa hossa ma duży potencjał

Aleksander Polański

Inwestycje na rynku surowców to alternatywa wobec pomnażania kapitału na giełdzie. Mimo że rynek ten od sześciu lat znajduje się w fazie spektakularnego wzrostu, niewiele wskazuje na to, aby surowcowy boom miał się ku końcowi.

Wyniki inwestycji w surowce nie są uzależnione od koniunktury na giełdach papierów wartościowych, więc mogą być dobrym uzupełnieniem naszego portfela. Industrializacja, rozwój cywilizacyjny i bogacenie się świata są niezaprzeczalne, a zatem będzie postępować wzrost popytu na surowce w zakresie zastosowań przemysłowych, inwestycji, zdobnictwa i produkcji biżuterii. Złoża surowców nie są odnawialne i będą z czasem się wyczerpywać, co dodatkowo potęguje wzrost ich cen.

Prawie dla każdego

W jaki sposób bezpośrednio inwestować w surowce - metale, ropę naftową, gaz naturalny? Nikt przecież nie będzie nabywać tysiąca ton miedzi, ołowiu czy cynku ani zbiornikowca ropy naftowej. Wymagałoby to ogromnych nakładów finansowych, ponoszenia kosztów magazynowania, ubezpieczenia itp. Dynamiczne inwestowanie w surowce polega obecnie na zawieraniu transakcji za pośrednictwem platform internetowych. Oferują one szeroki dostęp do giełd towarowych oraz rynku pozagiełdowego. Ceny ustalane są w wyniku działania sił podaży i popytu na podstawie zleceń kupna i sprzedaży składanych przez graczy z całego świata. Wystarczy tylko kupić kontrakt terminowy futures lub kontrakt na różnicę (Contract for Difference, "CFD") i można stać się posiadaczem prawa do zakupu wielu ton metali, tysięcy baryłek ropy naftowej czy kubików gazu naturalnego. Instrumenty te pozwalają również zarabiać na spadkach cen surowców, jeżeli inwestor najpierw sprzeda kontrakt. Kontrakty te są instrumentami pochodnymi, które pozwalają przy stosunkowo niskim kapitale zawierać transakcje na duże kwoty. Daje to ogromny potencjał zarabiania, gdyż zyski z zajętej pozycji wynikają ze zmiany wartości całego kontraktu opiewającego niejednokrotnie na duże sumy. Jest to efektem działania dźwigni finansowej. Niestety, dźwignia działa w obie strony, co może skutkować poniesieniem dużych strat na inwestycji, nawet przy niewielkim wahnięciu ceny danego surowca. Dlatego też dla początkujących lub dysponujących niewielkim kapitałem polecane jest inwestowanie w małe kontrakty (small caps), gdzie dźwignia finansowa jest niewielka, stąd możliwość utrzymania się na rynku jest znacznie większa. Przykładem takiego kontraktu jest miNY Copper notowany na giełdzie GLOBEX. Opiewa on na 12,5 tys. funtów (ok. 25 ton) miedzi wartej na początku maja tego roku ok. 187 tys. USD. Depozyt początkowy stanowił wówczas ok. 3 tys. USD. Ten, a także wiele innych kontraktów, można kupić za pośrednictwem platform transakcyjnych oferowanych przez różne instytucje finansowe, np. przez Saxobank (www.saxobank.com). Istnieje również możliwość zawierania transakcji bez wykorzystywania dźwigni - rynek spot. Na surowcach można również zarabiać, kupując akcje przedsiębiorstw sektora eksploatacji złóż czy ich przetwórstwa. Inwestycje takie są jednak bardziej ryzykowne niż zakup surowca, gdyż występuje tu dodatkowe ryzyko związane z zarządzaniem takim przedsiębiorstwem, a także prawidłowością oszacowania złóż. Wiele z nich znajduje się w regionach niestabilnych politycznie, jak Bliski Wschód, gdzie są zasoby roponośne, czy Boliwia ze złożami srebra. Od kilku lat rozwija się kategoria funduszy inwestujących w czyste metale i ropę naftową. Udziały tych funduszy są notowane na giełdach papierów wartościowych (Exchange Traded Funds, "ETFs"). Przykładami takich funduszy są: streetTRACKS Gold (NYSE) czy WTI Oil (London Stock Exchange oraz Euronext). Dla polskiego inwestora rynki surowców są trudno dostępne i inwestowanie na nich wymagałoby dużych nakładów pracy analitycznej. Lepiej więc pozostawić ją specjalistom od funduszy inwestycyjnych, dokonujących lokat w sektorze surowcowym. Rynek funduszy metali pozwala przenieść ciężar takiej pracy na specjalistów od zarządzania.

Kowalski kupuje miedź

Znaczący udział we wzrostach indeksu warszawskiej giełdy miały zwyżki kursów spółek działających w sektorze surowców. Na naszej giełdzie spółką uczestniczącą bezpośrednio w ich wydobyciu jest KGHM. Nabywanie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie akcji KGHM-u to szansa uczestniczenia we wzrostach cen miedzi, srebra, a nawet złota. Ponadto udział metali szlachetnych w przychodach tej spółki wynosi 10 proc. Czy warto w najbliższym czasie w nią inwestować? W raporcie z 14.05.2007 r. analitycy KBCS utrzymali wcześniejszą rekomendację dla akcji KGHM na poziomie "kupuj". Podwyższono kurs docelowy akcji Kombinatu ze 102,86 do 119,50 zł. Dowodzi to, że świat finansów widzi perspektywy wzrostu cen miedzi w najbliższym czasie. Inwestując w akcje KGHM, należy zdawać sobie sprawę, że nie tylko ceny miedzi determinują wartość akcji. Wyniki przedsiębiorstwa zależą również od jakości zarządzania, a także od wydajności pracy czy siły związków zawodowych, które w KGHM są niezwykle skuteczne. Należy liczyć się z faktem, że 41,79 proc. akcji tej spółki znajduje się w rękach Skarbu Państwa. Czynniki polityczne mogą brać niejednokrotnie przewagę nad zdrowym rozsądkiem ekonomistów. Oprócz naszego potentata miedziowego można inwestować w spółki, które nie zajmują się eksploracją złóż naturalnych, lecz dokonują ich przerobu. Mowa oczywiście o PKN Orlen oraz Lotos. W tym przypadku korelacja zmiany ceny ropy naftowej, oraz kursów akcji tych spółek może być obniżona z powodu marży rafineryjnej. Inwestując w spółki, których wyniki są uzależnione od cen ropy naftowej, należy zachować szczególną ostrożność, gdyż ceny tego strategicznego surowca są zależne od wielu czynników, m.in. od sytuacji politycznej na świecie, która jest obecnie nieprzewidywalna. Ponadto ceny ropy naftowej są przedmiotem spekulacji funduszy hedgingowych, które niejednokrotnie wpływały na notowania na rynkach światowych. Nie bez znaczenia w przypadku PKN Orlen jest udział Skarbu Państwa (27,52 proc.), co jest sytuacją podobną do KGHM, ze wszelkimi tego konsekwencjami. Dużą korelację z cenami na rynku surowców wykazują również spółki zajmujące się handlem produktami wykonanymi z tych surowców. Tu należy wskazać na Stalprofil. Spektakularny, czterokrotny wzrost kursu akcji tej spółki w okresie ostatnich 12 miesięcy jest w znacznej mierze skutkiem wzrostu cen stali. Nie można nie wspomnieć o zyskach ze spółek surowcowych Romana i Grażyny Korkosik, których majątek oszacowano na 5,6 mld złotych, co daje trzecie miejsce na liście najbogatszych Polaków polskiej edycji Forbesa. Udane przejęcia spółek, których profil działalności jest powiązany z surowcami, jak Boryszew, Impexmetal, Hutmen to podstawa sukcesu państwa Karkosików w ubiegłym roku. Ambitne plany związane z produkcją biopaliw, których ceny będą skorelowane z cenami paliw mineralnych, mogą dać kolejne zyski. Kto zainwestował siedem miesięcy temu w akcje PGNIG, ten do maja bieżącego roku zarobił 45 proc. To dobra inwestycja, biorąc pod uwagę, że nic nie wskazuje, aby ceny gazu spadły. O tym, jak można zarobić na wzrostach cen surowców świadczy potęga finansowa hinduskiego biznesmena Lakshmi Mittala, który odkrył również potencjał inwestycyjny w Polsce. Jego majątek jest szacowny przez amerykańską edycję Forbesa na kwotę 23,5 mld dolarów. Na polskim rynku można inwestować w surowce, nabywając również tytuły uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych. We wrześniu 2006 r. został utworzony fundusz inwestujący na rynku metali szlachetnych Investor Gold FIZ. Może on inwestować między innymi w akcje spółek, które działają w branży poszukiwań, rozwoju i eksploatacji złóż metali szlachetnych oraz złóż polimetalicznych, w których złoto, srebro, platyna i pallad stanowią istotną część. Co najmniej 40 proc. portfela tego funduszu stanowią kontrakty terminowe na złoto i srebro. Zarządzający z Invetors są przekonani o bardzo dobrych perspektywach wzrostu cen metali szlachetnych, w szczególności złota i srebra. Inwestycje są realizowane przede wszystkim poza rynkiem polskim. Fundusz ten należy do kategorii funduszy zamkniętych, co ułatwia sprawniejszą realokację inwestowanych środków. O potencjale zarabiania na inwestycjach w metale szlachetne niech świadczy fakt, że w okresie od września ubiegłego roku do końca kwietnia 2007 r. Investor Gold FIZ zarobił 44,10 proc. Przewiduje się wprowadzenie certyfikatów do obrotu giełdowego. Dostępne dla przeciętnego Kowalskiego są również jednostki zagranicznych funduszy inwestujących na rynku surowców. Przykładem jest World Gold Fund z grupy Merrill Lynch. Fundusz ten inwestuje głównie w akcje spółek z całego świata, których główną część działalności stanowi wydobycie złota. Może on również inwestować w akcje spółek, których zasadniczą część działalności gospodarczej stanowi wydobycie innych metali lub minerałów szlachetnych oraz metali lub minerałów nieszlachetnych. W ciągu pięciu ostatnich lat fundusz ten zarobił około 207 proc. (dane na koniec marca 2007 r.). Zaleca się go inwestorom akceptującym horyzont inwestycyjny nie krótszy niż 7 lat.

Można kupić czyste złoto

Czy można zarobić, kupując bezpośrednio surowce, na przykład metale szlachetne? Dzisiejszy rynek finansowy i towarowy daje takie możliwości. Inwestycje w złoto dzielimy na bezpośrednie lub pośrednie. Inwestycje bezpośrednie polegają na zakupie sztabek, monet, biżuterii. Te znane od wieków formy inwestowania, dają pewność posiadania kruszcu. Oferowane są przez Narodowy Bank Polski, banki, a także Mennicę Polską. Złoto w postaci fizycznej można nabyć również poprzez Internet w dowolnym miejscu na świecie. Specjalna przesyłka wartościowa trafi do domu inwestora w ciągu kilku dni. Wadą takich inwestycji jest niska płynność oraz problem zabezpieczenia przed rabunkiem. W ostatnich latach wraz z rozwojem technologii informacyjnych powstały nieograniczone możliwości inwestowania w metale szlachetne i nieszlachetne, a także inne surowce za pośrednictwem platform transakcyjnych, oferowanych przez instytucje finansowe. Należy pamiętać, aby wybierać tylko platformy znanych podmiotów o ugruntowanej reputacji, gdyż w sieci działa wielu nieuczciwych pośredników. Odzyskanie ewentualnie zdefraudowanych środków jest praktycznie niemożliwe.

Eksplozja chińskiego bogactwa

Od zawsze rynek metali szlachetnych jest najbardziej dostępnym i uniwersalnym rynkiem finansowym. Nie ograniczają go granice państw ani systemów ekonomicznych. Od 2001 r., kiedy złoto osiągnęło minimum XXI w., do końca kwietnia bieżącego roku jego ceny wzrosły blisko trzykrotnie. Z kolei srebro, licząc od dołka sprzed sześciu lat, podrożało 3,4 razy, a platyna 3,2 razy. Po spektakularnych wzrostach cen metali szlachetnych w pierwszej połowie ubiegłego roku, mieliśmy później do czynienia ze znaczną korektą. Jednak trwała ona krótko i od kilku miesięcy wszystkie metale szlachetne (złoto, srebro, platyna i pallad) znajdują się w trendzie wzrostowym. Wiele wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach złoto przekroczy 700 dolarów za uncję. Dynamiczny wzrost zamożnych ludzi na Wschodzie ma znaczący wpływ na rynek złota i srebra. Indie, które stwarzają największy popyt na złoto w postaci fizycznej, łagodzą korekty w trwającej obecnie hossie. Chiny uruchomiły giełdę metali szlachetnych w Szanghaju. Znaczącym rynkiem złota i srebra są Turcja i Iran. Dynamiczne wzrosty cen złota i srebra w ostatnich latach wynikają w znacznej mierze z aktywności inwestycyjnej funduszy hedgingowych oraz funduszy złota notowanych na giełdach (Exchange Traded Funds, "ETFs"), które przyczyniły się do wzmocnienia istniejących trendów. Istotnym czynnikiem był spadek wartości dolara amerykańskiego, a kursy złota i srebra są negatywnie skorelowane z notowaniami amerykańskiej waluty (gdy złoto rośnie, cena dolara spada). Patrząc, jak kształtowały się ceny kruszców w przeszłości, widać, że srebro w porównaniu do złota szybciej drożeje podczas hossy na rynku metali szlachetnych i szybciej tanieje, gdy na tym rynku jest dekoniunktura. Dowodem tego jest wzrost cen w ciągu ostatnich sześciu lat. Rok 2006 był zdecydowanie korzystniejszy dla posiadaczy srebra niż złota, zyskali oni 47 proc., a więc dwukrotnie więcej niż dały w tym samym okresie inwestycje w złoto. W przypadku podaży srebra mamy do czynienia, podobnie jak dla złota, ze znaczną nieelastycznością cenową. Prognozuje się możliwość dalszej deprecjacji amerykańskiej waluty (w związku z sytuacją gospodarczą w USA, która nie napawa optymizmem). A to będzie skutkować dalszym wzrostem cen metali szlachetnych. Czy srebro ma szansę osiągnąć nowe szczyty? Istnieje taka możliwość, ponieważ jest ono coraz częściej przedmiotem zainteresowania inwestorów finansowych, w tym funduszy hedgingowych oraz funduszy notowanych na giełdach ETF. Znajduje ono również nowe zastosowania w przemyśle nowoczesnych technologii. Przekroczenie ceny 15 USD za uncję srebra to tylko kwestia czasu. Fundamenty na rynku złota i srebra wskazują na kontynuację trendu wzrostowego. Wzrosty notowań na rynku surowców w 2006 r. objęły również platynę. Jednak nie były one takie znaczące. Wynikało to z mniejszych zakupów tego metalu przez przemysł motoryzacyjny, gdzie znajduje ona zastosowanie przy produkcji katalizatorów spalin. Tutaj jej miejsce zajmuje coraz częściej tańszy od niej pallad. Biorąc jednak pod uwagę rosnące zainteresowanie tym metalem inwestorów finansowych, a także przewagę popytu nad podażą, istnieje szansa na dalsze wzrosty cen.

Zawsze potrzebne i... zawsze w cenie

Liczące się aktywa to oczywiście ropa naftowa i gaz, których zużycie dynamicznie wzrasta. Niewiele zrobiono, aby na wielką skalę wykorzystywać odnawialne źródła energii. Nierozwiązanie tego problemu może skutkować w przyszłości wielkim kryzysem energetycznym nieobliczalnym w skutkach. Obecne zużycie ropy naftowej wynosi 85 mln baryłek dziennie. Przewiduje się, że w 2015 r. będzie ono wynosić 98 mln, a w 2030 r. - 118 mln baryłek. Światowe rezerwy ropy naftowej szacuje się na 1,3 bln baryłek. Przed zamachami z września 2001 r. cena ropy naftowej wynosiła 27,5 USD za baryłkę - obecnie kształtuje się na poziomie 60 USD. Jest to surowiec strategiczny dla gospodarki światowej, dlatego rosnący popyt będzie wymuszać windowanie cen. W tym przypadku na jego notowania ma wpływ również sytuacja polityczna na świecie. Trwający konflikt w Iraku i widmo nowego w Iranie silnie oddziałują na ceny ropy. Powodem windowania jej cen są też poczynania funduszy hedgingowych, które upatrzyły sobie ten surowiec jako atrakcyjne aktywo dla spekulacji. Istnieją jeszcze inne strategiczne surowce, jak gaz naturalny oraz węgiel. Według amerykańskiej rządowej agencji informacyjnej Energy Information Administration, światowe zasoby gazu wynoszą 173 bln metrów sześciennych. Przewiduje się, że wzrost jego zużycia będzie kształtować się na poziomie 2,4 proc. rocznie i w 2015 r. będzie potrzebne 134 mld metrów sześciennych tego surowca. Zużycie węgla wzrasta w tempie 3 proc. rocznie i w 2015 r. osiągnie poziom 8,5 bln ton. Taka sytuacja będzie więc wymuszać wzrost cen na rynku surowców, który może być spotęgowany kryzysami politycznymi, lokalnymi konfliktami zbrojnymi czy zagrożeniem terroryzmem.

Inne ważne surowce

Duże perspektywy mają przed sobą jeszcze metale nieszlachetne. Niewiele jest inwestycji, które dały w ostatnich latach tak wysoką stopę zwrotu, jak metale nieszlachetne. Zdecydowanie przebiły one indeksy giełd papierów wartościowych, funduszy inwestycyjnych, wzrost cen nieruchomości, kamieni szlachetnych czy dzieł sztuki. A oto przykłady obejmujące okres od 2001 r. do końca kwietnia 2007 r.:

  • molibden podrożał 7,5 razy,
  • miedź - 5,6,
  • cynk i ołów - 4,5,
  • aluminium - 2

Rekordziści to uran - 13-krotny wzrost ceny i nikiel - 11-krotny. W szczególności ostatnie 12 miesięcy było niezwykle interesujące na tym rynku. Blisko trzykrotny wzrost cen niklu czy uranu w okresie od maja 2006 do końca kwietnia 2007 mówi sam za siebie. W marcu i kwietniu 2007 r. ceny miedzi poszybowały o 50 proc. - osiągając na początku maja poziom 7,5 tys. USD za tonę. Wiele wskazuje na to, że przekroczy ona jeszcze w bieżącym roku ubiegłoroczne maksimum.

Co mówią prognozy?

Obecnie jesteśmy świadkami trendu wzrostowego, który rozpoczął się w 2001 r. Czy hossa na rynku surowców będzie trwać? Tu opinie analityków są podzielone. Przemawia za nią wzrost gospodarczy na świecie, obecnie na poziomie 5 proc. Szczególnie na Dalekim Wschodzie jest kreowany popyt na stal, miedź, cynk, nikiel, aluminium oraz metale szlachetne. Chiny i Indie to ponad 1/3 ludzkości świata, a potencjał wzrostowy jest ogromny. Słaby dolar oraz inwestycje funduszy hedgingowych na rynku metali szlachetnych, powstawanie funduszy złota i srebra notowanych na giełdach, szczególnie w USA (Exchange Traded Funds) to główne czynniki wzrostu w segmencie metali szlachetnych. Ponadto od lat z Indii od tamtejszych jubilerów płynie duży popyt na złoto, które jest ulubionym metalem hindusek. Złoto po ubiegłorocznej hossie próbuje szturmować psychologiczną linię oporu 700 USD za uncję, miedź w kwietniu przekroczyła 8 tys. USD za tonę, obecnie mamy korektę. Biorąc pod uwagę wszystkie powyższe czynniki, można przewidywać, że hossa surowcowa nie zakończy się szybko, co da wielu inwestorom możliwość powiększenia wartości portfeli. Podstawowym jednak czynnikiem przemawiającym za wzrostem cen surowców jest fakt, że ich zasoby nie są odnawialne, a zapotrzebowanie wraz z rozwojem cywilizacyjnym świata wzrasta z każdym rokiem. Żadna siła nie jest w stanie zwiększyć ich zasobów na naszej planecie, a eksploatacja na innych jest w ciągu najbliższych dziesiątków lat niemożliwa.

OFICJALNE REZERWY ZŁOTA - GRUDZIEŃ 2006 R.

 PAŃSTWO/ORGANIZACJA LICZBA TON
1. STANY ZJEDNOCZONE8 133,5
2. NIEMCY 3 422,5
3. MIĘDZYNARODOWY FUNDUSZ WALUTOWY 3 217,3
4. FRANCJA2 748,0
5. WŁOCHY2 451,8
6. SZWAJCARIA1 290,1
7. JAPONIA765,2
8. EUROPEJSKI BANK CENTRALNY662,9
9. HOLANDIA653,9
10. CHINY600,0
32. POLSKA102,9

Żródło: World Gold Council


CZYNNIKI, KTÓRE BĘDĄ KSZTAŁTOWAĆ CENY METALI SZLACHETNYCH W 2007 R.

Zakupy banków. Istnieje prawdopodobieństwo dokonania zakupów znacznych ilości złota przez Chiny i Rosję. W wyniku tego zostałaby pochłonięta znaczna część podaży złota. Ponadto banki centralne uzgodniły ograniczenia redukcji oficjalnych rezerw, co potencjalnie zmniejsza podaż z ich strony.
Wydobycie. Staje się ono coraz trudniejsze ze względu na wyeksploatowanie złóż powierzchniowych. Obecnie trzeba drążyć bardzo głęboko, nawet powyżej 4 km. W ostatnich latach nie było poważnych inwestycji w przemyśle wydobywczym złota, pozwalającym na znaczne zwiększenie dostaw. Uruchomienie kopalni może trwać kilka lat. W efekcie w ostatnim roku nie nastąpił znaczący wzrost wydobycia metali szlachetnych, co może wpłynąć na wzrost cen w dłuższym okresie. Nie należy też oczekiwać wielkiej zmiany w 2007 r.
Przemysł nowoczesnych technologii i dentystyka. Dynamiczny rozwój nowoczesnych technologii będzie powodować wzrost zapotrzebowania na metale szlachetne. Ich większość znajduje się w urządzeniach elektronicznych, których czas eksploatacji staje się coraz krótszy i nie podlega recyklingowi. W ujęciu wartościowym skok popytu w 2006 r. ze strony przemysłu i dentystyki wzrósł o około połowę w stosunku do poprzedniego roku.
Sytuacja polityczna. Wzrastające napięcia między Stanami Zjednoczonymi oraz krajami arabskimi powodują wzrost niepewności co do utrzymania pokoju w znacznej części świata. Ludzie chętnie wykorzystują metale szlachetne dla zabezpieczenia swego dorobku w niepewnych czasach.
Osłabienie dolara amerykańskiego. Od kilku lat dolar amerykański traci na wartości. Uwikłanie się Stanów Zjednoczonych w konflikty na świecie kosztuje amerykański budżet ogromne sumy i powoduje coraz większe zadłużenie państwa. Spowolnienie gospodarcze, które rozpoczęło się już w ubiegłym roku może skutkować dalszymi spadkami dolara także w 2007 r. Złoto i srebro stanowi idealny instrument dla zabezpieczenia przed utratą wartości dolara, gdyż są one ujemnie z nim skorelowane. Stąd będzie chętnie kupowane przez inwestorów mających długie pozycje w dolarze.
Fundusze hedgingowe. Dynamiczny wzrost ilości i aktywów funduszy hedgingowych obserwujemy od kilku lat i będzie on postępować również w 2007 r. Znaczący udział w portfelach tych funduszy zajmują instrumenty finansowe opiewające na metale szlachetne, szczególnie kontrakty terminowe. Było to jedną z głównych przyczyn wzrostów cen złota i srebra w ostatnich dwóch latach.
Fundusze metali szlachetnych notowane na giełdach (ETFs). Pojawiły się na rynku przed trzema laty. Ich dynamiczny rozwój będzie oddziaływać na kursy tych metali, gdyż emitowane udziały mają pokrycie w fizycznym kruszcu. Największy fundusz złota funkcjonuje w USA i nosi nazwę streetTRACKS Gold.
Produkty strukturyzowane. Pozwalają na bezpieczne inwestowanie kapitału, dając jednocześnie możliwość osiągania wyższych niż dają lokaty bankowe stóp zwrotu. Coraz częściej opierają się one na inwestycjach w metale szlachetne lub produkty powiązane z ich kursami. Wysyp tych instrumentów, a także obiecujące perspektywy rozwoju pozwalają sądzić, że ich oddziaływanie na rynek złota i srebra będzie widoczne w bieżącym roku.
Popyt na surowce. Oczekuje się dalszego wzrostu na rynku surowców, a głównym źródłem popytu będą gospodarki Stanów Zjednoczonych, Chin, Indii, Rosji i państw Afryki. To pociągnie również ceny kruszców. W szczególności należy oczekiwać dużego popytu ze strony Pekinu, ze względu na przygotowania do igrzysk olimpijskich.
Zakupy osób fizycznych. Istnieją dwie grupy inwestujących w złoto i srebro. Pierwsza obejmuje osoby nabywające wyroby jubilerskie dla celów ozdobnych. Druga grupa to zamożni inwestorzy, którzy chcą ochronić realną wartość swego bogactwa przed niepewnością jutra. W tym celu nabywają sztabki złota oraz monety bulionowe. W obliczu wojen, kryzysów ekonomicznych i społecznych metale szlachetne stanowią nienaruszalne zabezpieczenie bogactwa. Najbogatsi coraz częściej sięgają po zakupy dóbr z wyższej półki, w tym drogocennych metali szlachetnych. Rozwijająca się gospodarka światowa sprzyja bogaceniu się społeczeństw. Według raportu Capgemini w 2005 r. na świecie było 8,7 mln milionerów dolarowych, a ich liczba wzrasta średnio o 8 proc. rocznie.

Źródło: gazeta Private Banking, nr V czerwiec 2007

zapytaj
 
| Bez polskich znaków |
| Rzeczpospolita | Archiwum | Serwis Ekonomiczny | Serwis Prawny | Cennik | Regulamin | Serwis WAP | Prenumerata
| Reklama | English/Deutsch | O nas | Praca i staże | Zgłaszanie uwag | Kontakt |
© Copyright by Presspublica Sp. z o.o.