|
Propolskie sympatie generała de Gaulle'a
Mężów stanu od polityków różni to, że nie ograniczają się do "dojutrkowania", ale dysponują zakorzenioną w historii wizję swego kraju, cywilizacji do której należą i świata. De Gaulle był z pewnością mężem stanu służącym Francji i jej interesom, ale także posiadającym wizję Europy jako pewnej cywilizacyjnej jedności, ukształtowanej przez wspólną religię, kulturę i historię. Dlatego też w przeciwieństwie do wielu polityków zachodnich, dla których w okresie pojałtańskiego podziału naszego kontynentu Europa ograniczała się do jej zachodniej części szukał dróg przezwyciężenia tego podziału. Liczył na to, że sojusznikiem w realizacji tej wizji będzie Polska: rządzona, co prawda przez komunistów, ale katolicka z ducha, kulturowo należąca do Zachodu i przywiązana do ideałów niepodległościowych, pomimo uzależnienia od komunistycznej Rosji.
Poznał PolskŤ z autopsji, służąc jako młody oficer we Francuskiej Misji Wojskowej w naszym kraju w latach 1919-1921. Bił się z bronią w ręku z bolszewikami w bitwie warszawskiej w sierpniu 1920, za co otrzymał Virtuti Militari. W tym czasie dobrze poznał naszą historię i podstawowe polityczne i geopolityczne problemy Polski. Ta znajomość pogłŤbiła się w okresie II wojny ćwiatowej, w której Polska by¸a sojusznikiem Wolnej Francji, której przewodził. Wizyta de Gaulle'a w Polsce, która odbyła się we wrześniu 1967 roku nie przyniosła zmiany wiernopoddańczej postawy komunistycznych władcw Polski wobec Związku Radzieckiego. W znaczącej mierze przyczyniła się jednak do patriotycznego rozbudzenia polskiego społeczeństwa. De Gaulle tego chciał. Po powrocie do Francji na posiedzeniu rządu mówił, że jego wizyta dała okazję Polakom do zademonstrowania narodowych uczuć i tę okazję Polacy wykorzystali. Jeszcze w trakcie pobytu w Polsce, w rozmowie z jednym ze swych współpracownikw powiedział : "Wiem dobrze, że reżimy w Europie wschodniej są totalitarne. Ale sieję ziarna, które być może zakiełkują w ciągu dwudziestu, trzydziestu lat. Nie zobaczę ich w rozkwicie. Pan - bez wątpienia. Dzisiejsi młodzi Polacy zrzucą z siebie jarzmo sowieckie. Jest to zapisane w logice rzeczy. Rolą francji jest im w tym pomóc, dodając im odwagi."
Aleksander Hall, Gdańsk, lipiec 2002
|