|
Pierwsza strona
INWIGILACJA Agenci Służby Bezpieczeństwa między prymasami Polski a "Solidarnością"
Kontakt operacyjny "Delegat"
SB otrzymywała informacje od ludzi, którzy mieli bezpośredni dostęp do najwyższych hierarchów polskiego Kościoła, Lecha Wałęsy oraz najważniejszych spraw opozycji w latach 80. Jednym z donosicieli był "Delegat"
|
|
|
Wniosek do MSW o wydanie paszportów delegatom „S” wyjeżdżającym do Watykanu
|
|
|
|
Członkowie delegacji „Solidarności” u Jana Pawła II, styczeń 1981 roku. Od lewej: ks. Henryk Jankowski, Stanisław Wądołowski, Bożena Rybicka, mecenas Władysław Siła-Nowicki, Tadeusz Mazowiecki (za papieżem), Ryszard Kuś (zastąpił Piotra Musioła), Anna Walentynowicz
(c) ARCHIWUM IPN
|
W styczniu 1981 roku w Watykanie doszło do wyjątkowego spotkania: Jan Paweł II przyjął na audiencji delegację NSZZ "Solidarność" z Lechem Wałęsą na czele. Zdjęcia z tej wizyty obiegły cały świat. Kilka dni po powrocie delegacji Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dysponowało szczegółowym raportem. Jednym z najważniejszych wątków był wpływ grupy doradców na Lecha Wałęsę. "(...) red. Mazowiecki, Bohdan Cywiński, Karol Modzelewski i Andrzej Celiński zaczęli prowadzić swoją destrukcyjną politykę, zmierzającą do oderwania delegacji od wpływów doradców kościelnych i narzucenia jej swoich koncepcji. (...) Bohdan Cywiński mieszkał poza miejscem pobytu delegacji i załatwiał sobie tylko znane sprawy. Podobnie niejasne sprawy załatwiali Mazowiecki, Modzelewski i Celiński". SB poznała też szczegóły z zachowania członków 18-osobowej delegacji.
Wielostronicowy meldunek podpisany przez naczelnika Wydziału IV Komendy Wojewódzkiej MO w Gdańsku podpułkownika Aleksandra Świerczyńskiego zaczyna się tak: "Dnia 21 bm. uzyskano ze źródła k.o. [kontakt operacyjny - red.] "Delegat" następujące informacje na temat przebiegu wizyty NSZZ "Solidarność" w Rzymie i spraw z nią związanych". Kim był "Delegat"? Jaką rolę odegrał w historii Polski? Jaką rolę odgrywa dziś?
Poszukiwania "Delegata" trwały kilka miesięcy. Na jego trop wpadliśmy niemal przypadkiem - jeden z rozmówców zwrócił nam uwagę na osobę, która z jednej strony miała dostęp do prymasów Stefana Wyszyńskiego i Józefa Glempa, a z drugiej - do Lecha Wałęsy. Dowiedzieliśmy się też, że występowała ona w aktach SB pod pseudonimem Delegat. Niemal jednocześnie była sekretarka Lecha Wałęsy i działaczka opozycyjnego Ruchu Młodej Polski Bożena Grzywaczewska (z domu Rybicka) udostępniła nam akta przekazane jej przez IPN wraz ze statusem osoby pokrzywdzonej. To właśnie z tych akt pochodzi meldunek o wizycie delegacji "S" w Watykanie.
"Delegat" pojawia się też w dokumentach, które dotyczą I Zjazdu "Solidarności". SB zaplanowała wykorzystanie sieci agentury w celu "inspirowania delegatów do zajmowania postaw politycznie korzystnych, neutralizacji i dezaprobaty w stosunku do elementów ekstremalnych". Bezpieka szczególnie liczyła na "k.o. ps. "Delegat", który użyty będzie także do przekazywania prymasowi J. Glempowi odpowiednich opinii i sugestii na temat środowisk "S" i występujących tam tendencji".
Próbując ustalić tożsamość "Delegata", rozmawialiśmy z Lechem Wałęsą, jego doradcami, z ludźmi związanymi z opozycją i Kościołem, wreszcie - z historykami z Instytutu Pamięci Narodowej. Rozmawialiśmy też z wysokimi funkcjonariuszami MSW z czasów PRL. Pierwszymi rezultatami poszukiwań dzielimy się dziś w "Plusie Minusie". Druga część zostanie opublikowana za tydzień. Ujawnimy działalność tajnego współpracownika SB, działającego w bezpośrednim otoczeniu prymasów Polski.
PIOTR ADAMOWICZ, ANDRZEJ KACZYŃSKI
|